czwartek, 9 maja 2013

Podkłady do cery problematycznej

Z podkładami nie ma lekko. Przynajmniej w moim przypadku. Inny na jesień i zimę, inny na wiosnę i lato. I nie chodzi tu o problem z odcieniem, bo blada jestem przez cały rok tak samo, a raczej o konsystencję i trwałość.
Przeszłam długą drogę zanim znalazłam swoje ulubione podkłady (tak, nie jest to jeden). Problemy mojej skóry jakim muszą sprostać to widoczne gołym okiem teleangiektazje ("pajączki"), sporadyczne wykwity oraz ewentualne przebarwienia pozapalne po ich ustąpieniu, nadmierna produkcja gruczołów łojowych i na koniec bardzo jasny kolor skóry przy odrobinie emocji wpadający w róż... Czego zatem szukałam w podkładach? Matowienia, równomiernego krycia, niekiedy nawet korygującego i koloru kości słoniowej, o który niełatwo. Przedstawię wam moje top5, zaznaczając od razu, że każdy z nich to numer 1 w zależności od okoliczności :)


Pharmaceris - delikatny fluid intensywnie kryjący o długotrwałym efekcie
Używałam go odkąd skończyły się ciepłe dni zeszłej jesieni aż do teraz. Rzeczywiście ładnie kryje, ale nie powiedziałabym że intensywnie. Dobrze współpracuje ze skórą, tzn. szybko się w nią wtapia, ujednolica koloryt równomiernie, nie gromadzi się w porach. Ma wyjątkowo przyjemną konsystencję, jest dla mojej skóry ukojeniem, mam wrażenie że nawilża, dodatkowo przyjemnie pachnie. Dobrze się sprawdza przy skórze podrażnionej, miejscowo przesuszonej, po zabiegach profesjonalnych. Utrzymuje się na skórze spokojnie ok. 7 godzin.  Mój zimowy faworyt, bo na lato jest dla mnie już za ciężki i za lepki. Plus za filtr SPF 20.

La Roche-Posay - Toleriane bardzo dobrze kryjący podkład w płynie
To się nazywa krycie :) Bezlitośnie koryguje każdą niedoskonałość skóry, bez efektu maski. Aplikacja tego podkładu nie jest łatwa, trzeba robić to przy doskonałym świetle,bardzo precyzyjnie, nie zapominając o takich zakamarkach jak kącik oka czy brzeg dziurek nosa ;) Oraz nie wolno zapomnieć o dobrym roztarciu go na granicy na której kończymy jego aplikację. Ale krycie jest powalające! Ponadto jest supertrwały, trzyma się cały dzień, mocno przylegając do skóry. Przy trądziku niezastąpiony, ale myślę że posiadaczki skóry naczyniowej też będą zadowolone. Nie zatyka porów, ale żaden z podkładów których używam tego nie robi. Posiada filtr SPF 25, a to się ceni. Świetnie się sprawdzi przy ważnych wydarzeniach, bo pot też nie jest w stanie uszkodzić jego struktury na skórze. Mistrz :)

Bourjois - 1 2 3 perfect - 3 korygujące pigmenty, zero niedoskonałości
Bardzo leciutki podkład, idealny na ciepłe dni. Ma przyjemną konsystencję, pokryta nim skóra staje się dosłownie aksamitna w dotyku, aż chce się ją głaskać. Ładnie matuje i dość długo utrzymuje ten efekt. Jest podkładem zdecydowanie mniej kryjącym, ale radzi sobie z drobnymi niedoskonałościami. Idealny na temperatury +20 stopni Celsjusza.

Clinique - Anti-blemish solutions liquid makeup
Bardzo przyjemny. W konsystencji podobny do Bourjois 1 2 3 perfect. Kryje umiarkowanie, ale świetnie matuje i wygląda bardzo naturalnie na skórze. Idealny na wiosnę i lato gdzie istnieje ryzyko spłynięcia makijażu. Sprawia że cera staje się gładka w dotyku. Dodatkowym atutem jest to, że przy ewentualnie występujących niedoskonałościach, pomaga je zwalczyć.

La roche posay - Toleriane Teint Mineral - prasowany puder korygujący
Jest to puder, który daje nam możliwość pokrycia skóry jak podkład. Jest magicznie lekki, intensywność krycia zależy zatem od ilości aplikacji. Noszę go na co dzień w torebce, jest niezastąpiony jeśli chodzi o poprawki makijażu, bo w opakowaniu znajduje się specjalna gąbka i lusterko. Posiada filtr SPF 25. Przy cerach suchych (przy każdej innej też jest to wskazane) koniecznie trzeba nałożyć krem nawilżający, ponieważ sam puder może się bez tego nie rozprowadzić jednolicie, albo dawać uczucie dyskomfortu związane ze ściągnięciem skóry. Jestem od niego uzależniona i tylko czekam na promocje w Super-Pharmie, bo bez niego ani rusz. Idealny dla osób nieprzepadających za makijażem, na upalne dni, do lekkich poprawek, albo jak nie ma czasu na precyzyjne rozprowadzanie podkładu w płynie ;) Jako jedyny z wymienionych kompletnie nie wymaga wykończenia pudrem, bo sam nim jest ;)